Zielona Szkoła klasy 3a

Utworzono: 02 lipiec 2018 Opublikowano
M.S. Odsłony: 209

 

W dniach 04 czerwca – 08 czerwca 2018r. byliśmy na zielonej szkole w Koninkach. Czekało tam na nas mnóstwo atrakcji.

 DZIEŃ I

Zaczęliśmy od zwiedzania Muzeum Parowozów w Chabówce. Widzieliśmy tam parowozy, które „grały” w znanych polskich filmach, np. „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”. Później próbowaliśmy swoich sił w parku linowym i na ściance wspinaczkowej. Nie było łatwo, ale daliśmy radę. Po wszystkim udaliśmy się do naszej willi, gdzie czekała na nas rodzina góralska w pięknych strojach regionalnych. Górale dla nas grali, śpiewali i tańczyli. Było super!

DZIEŃ II

Drugi dzień rozpoczęliśmy poranną gimnastyką i zabawami na boisku. Rozgrzewaliśmy się przed długą i ciężką wyprawą w góry. Nasza wędrówka trwała 6 godzin. W tym czasie pokonaliśmy dystans ok. 20 km. Przez cały czas towarzyszył nam pies – Simba, którego bardzo polubiliśmy. Pod okiem przewodnika zdobyliśmy szczyt „Stare Wierchy”, który jest położony 998 m n.p.m. Byliśmy z siebie bardzo dumni! Tego dnia wzięliśmy jeszcze udział w zajęciach z capoeiry. Dowiedzieliśmy się, że to sztuka walki wywodząca się z Brazylii. Zaskoczyło nas tylko to, że walczy się przy muzyce.

DZIEŃ III

Trzeciego dnia też był super. Po śniadaniu, udaliśmy się na zajęcia cyrkowo – kuglarskie pod okiem pana Mariusza. Graliśmy w żywe szachy, żonglowaliśmy piłeczkami, chodziliśmy na szczudłach i puszczaliśmy kolorowe, ogromne bańki mydlane. Po wszystkim poszliśmy na boisko, żeby pograć w piłkę nożną. Po obiedzie wyruszyliśmy w plener malarski. Na otrzymanych podobraziach malowaliśmy przepiękny widok, który rozpościerał się przed nami. Trzeba przyznać, że  całkiem nieźle nam to wyszło. Na zakończenie dnia odbyło się ognisko z kiełbaskami, a zaraz po nim dyskoteka na świeżym powietrzu. Tańce i zabawy przy muzyce były niesamowite.  To był dzień pełen wrażeń!

DZIEŃ IV

Dzień zaczął się oczywiście od śniadania. Następnie udaliśmy się do pracowni malarskiej, gdzie otrzymaliśmy jedwabne chustki, farby i pędzle. To dla nas nowość – na jedwabiu jeszcze nikt nie malował. Pani powiedziała, żebyśmy namalowali emocje, które w efekcie utworzą obraz abstrakcyjny. I tak też się stało -  z pięknych, kolorowych plam powstały niesamowite obrazy, na których później doszukiwaliśmy się różnych kształtów. To jeszcze nie koniec nowości. Tego dnia braliśmy udział w zajęciach kulinarnych. Każdy z nas otrzymał fartuch i śmieszny czepek. Następnie wyrabialiśmy ciasto na chleb oraz ubijaliśmy masło. Jedno
i drugie nam się udało. To było ciekawe doświadczenie. Wieczorem odbyło się podsumowanie zielonej szkoły. Otrzymaliśmy kolorowe dyplomy i medale za uczestnictwo w zielonej szkole.

DZIEŃ V

To już ostatni dzień zielonej szkoły. Trochę nam było smutno, że już odjeżdżamy. Pożegnaliśmy się ze wszystkimi, a najbardziej z Simbą i wsiedliśmy do autokaru. Po drodze zatrzymaliśmy się w Ojcowe, gdzie przywitała nas potężna Maczuga Herkulesa. Próbowaliśmy ją przewrócić, ale nie udało się. Następnie poszliśmy na dziedziniec zamku, a stamtąd do Groty Łokietka. Było tam bardzo zimno, ale pięknie. Pan przewodnik pokazywał nam kształty zwierząt utworzone ze skał. Na koniec kupiliśmy pamiątki i udaliśmy się prosto do Skarżyska. Na miejscu już czekali na nas rodzice. Bardzo ucieszyliśmy się na ich widok. To był niesamowity tydzień!